ja jeszcze wszystkich zaskoczę, ja jeszcze zapuszczę warkocze i będę władać hiszpańskim, i nad mężczyzną bezpańskim się pochylę, i zatroszczę się czule o gazetkę koszulę a wieczorem utulę do snu - srututututu!
aż kiedyś znów...
mały kac poranny, wsunie się do wanny, wlepi we mnie oczka złe! taka niewyspana, taka niekochana, taka potargana, czego taka chce? już ja wiem czego chcę - na dzisiaj i jutro, netto i brutto - wiem! chcę trochę nieba za oknem i trawy pod stopą mokrej i listów, których nie wyślę i paru nagłych zamyśleń na brudno, i anioła w potrzebie, który szepnie mi - nie wierz! i ucieczki przed siebie bez tchu! tutututututu!
aż kiedyś znów...
Zobacz wszystkie zdjęcia »
Zobacz wszystkie wpisy »
Zaloguj się, aby dodać wpis na tablicy
23.03.2010 21:08
18.03.2010 20:40
18.03.2010 20:03
Zgadzam się absolutnie z wszystkim, co napisałaś niżej.
Czytałaś "Boską matrycę" Bradena? Jeśli nie, to polecam szczerze. Cholernie dobra!!!
17.03.2010 18:15
Izabelo,
stwarzac zamiast tworzyc...hmm, wiesz, nie zastanwialam sie nad tym ale teraz, tak na szybko sprobuje to wyjasnic takze sobie - wynika to z mojego podejscia do rzeczywistosci. uwazam, ze kazdy z nas kreuje ja na swoj sposob, a wszyscy razem jestesmy ze soba powiazani w jakis przedziwny lancuch zaleznosci, ze w rezultacie razem kreujemy te rzeczywistosc, czas, materie, siebie, innych. stwarzamy swiaty, czy to duchowe, wenetrzne, czy to zewnetrzne, fizyczne. najbardziej pewne jest to co niemozliwe - tak - doswiadczylam tego i wiem, ze spelniaja sie w magiczny sposob przerozne marzenia, chocby i te absurdalne - jak nam sie zazwyczaj wydaje. odwaga jest motorem-:) tworzymy i stwarzamy, to przeciez tylko niuans-:)
dobro, zlo sa kwestia wyboru mentalnego, gdzies tam gleboko, intuicyjnie kazdy myslacy czlowiek czuje, wie, co jest dobre a co zle - wow! ale mi sie zrymowalo-:) wiec mozna stwarzac negatywne sytuacje, ktore moga dzialac na poziomie fizycznym, na przyklad negatywne myslenie - sadze ze ma wielka moc, ale wierze, wiem, ze pozytywne dzialania maja moc podwojna. wchodzac do zupelnie ciemnego pokoju czujemy, ze ciemnosc jest tak gleboka, ze nas calkowicie pochalnia, ale wystarczy zapalic zapalke i ciemnosc znika. to nigdy nie dziala w druga strone. nawet najwieksza ciemnosc nie jest w stanie ugasic najmniejszego promyka swiatla-:) dziekuje za obecnosc-:)
pozdrawiam
Ola
17.03.2010 17:09
Przeczytałm wszystko, co tu dałaś. Zazwyczaj nie wstawiam komentarzy, ale trudno przejść obok takich tekstów bez słowa. Niech za komentarz posłużą słowa podziękowania dla Kawki, która mnie na Ciebie naprowadziła.
Dzięki, Halina!!!
Warto było zaglądnąć.
Pozdrawiam Cię Azet i gratuluję pióra!
P.S. Skąd u Ciebie słowo "stwarzać",zamiast "tworzyć" ? Masz coś wspólnego z Vedic Art?
09.12.2009 12:19
Bardzo dziękuję-)
09.12.2009 12:12
Wiersze niezwykłe niezwykle pięknej kobiety:)