Masz uwagi lub propozycje dotyczące Pasjoneo? Prześlij je do nas.

Twoja sugestia
Pasje, Zainteresowania

<img src='http://www.pasjoneo.pl/_mem_images/18/1869/250609_212640.jpg'/>

Zaloguj się, aby zobaczyć dane Użytkownika 'Finn'

Nie ma Cię jeszcze na Pasjoneo?
Załóż darmowe konto!


Finn

Osoby o wspólnych pasjach i zainteresowaniach:

Trucizna

16.03.2009 16:28   -

 

 Czujesz tą truciznę, rozchodzącą się  w twoich żyłach, Mahn? Tą palącą substancję, która powoli pęta twój organizm, zmuszając go do rzeczy, których nigdy w życiu byś nie zrobiła?
  Droga Mahn, ta trucizna to właśnie nienawiść. Widzę, że otwierasz usta. Nie rób tego; milczmy. Nie ma nic piękniejszego niż cisza. Widzę, że ogarnięta jesteś rządzami, których nie umiesz pojąć. Proszę cię, zrozum, że jedyne co przyniesie ci teraz ukojenie to spokój.  Spróbujmy złączyć się z przyrodą, poczuć każdy odmuch wiatru, zapamiętać cichy śpiew drzew; nie dajmy się pochłonąć teraźniejszości. Stańmy się jednością z ziemą, wsłuchajmy się w jej bicie! Jesteśmy teraz przeszłością i przyszłością. Nie ma teraźniejszości. Istniejemy jako obłoki.... 
    Mam go w dupie. - Pomyślała Mahn. - Nienawidzę starego dziada.
 
[Chwilowo brak pomysłów na dalszy ciąg. KOchane pasjoneo wywaliło mnie, kiedy próbowałam zapisać resztę "wypocin". Z góry przepraszam za błędy, ale moja BETA (tak, to do ciebie, niewierna!)  zrobiła sobie wolne i wyjechała gdzieś  na Wyspy Leniwe. ] 
    
  

   

 

 




Wiatr

26.01.2009 22:11   -


[Wersja niepoprawiona. czytasz na własną odpowiedzialność. Prawdopodbnie pozbawiona sensu.  Przedstawiłam tu moje osobiste uczucia, więc nie musisz nic rozumieć xD] 
[ Pff. ..] 




Wiatr.
Jedyne co wtedy istniało. Po raz pierwszy czułam tą schynchronizację ze zwierzęciem - każdy krok mojego wierzchowca był moim krokiem, nasze ciała zlały się w jedną nierozerwalną całość. Czułam, że moja skóra porosła brązową sierścią stając się jednością z  końskim organizmem. Słyszałam jedynie szum wiatru i odgłos  kopyt zagłębiających się w ubitej ziemi. Drzewa zmieniły się w  zielono-brązowe smugi. Nozdrza wypełnił mi  słodki zapach końskiego potu....
  Jechałam kłusem, ocierając palce o ostrą grzywę mojego rumaka. Druga godzina jazdy terenowej, w czasie takiego skwaru to nie lada wyzwanie. Popędziłam konia delikatnym dodtknięciem łydki.  Wybijający kłus zmienił się w płynny galop. Przyjemne uczucie nie trwało jednak długo - ściągnęłam lejce tuż przed ciemnym zadem klaczy jadącej przede mną.  Westchnęłam ciężko - jazda w zastępie męczyła mnie tak samo jak i mojego konia.  Poklepałam szyję rumaka i  zanuciłam cicho piosenkę. 
  Ktoś coś krzyknął i wybuchło zamieszanie. Siwy koń - prowadzący zastęp -  wystrzelił na przód dzikim cwałem. Kolejne zwierzęta poszły w jego ślady. W końcu pozostałam tylko ja, obserwując jak wszystkie konie biegną na złamanie karku. To była okazja, której nie mogłam przegapić.
  Usiadłam mocniej w siodle i ścisnęłam  wierchowca łydkami. To, co wydarzyło się potem można porówanać jedynie do snu - na początku czułam każdą nierówność drogi. Koń przyśpieszał i przyśpieszał. W końcu jedyne na czym mogłam zaczepić spojrzenie to kasztanowaty zad konia przede mną, do którego zbliżałam się z zaskakującą szybkością.  Przestało się dla mnie liczyć własne bezpieczeństwo,  a pojawiła się irracjonalna chęć wyprzedzenia innych  koni. Czułam, że jestem do tego zdolna - rzuciłam cugle, a klacz przyśpieszyła jeszcze bardziej. Każdy następny rumak, którego mijałam został zdegradowany do pozycji nic nie znaczącego owada na przedniej szybie samochodu. W końcu byłam wolna -  wyjechałam na zieloną łąkę. Teraz mogłam zwolnić.
  Nasze serca - moje i  klaczy - wykrzykiwały teraz tylko jedno słowo:  zwycięstwo. 
  Zwolniłam i zatoczyłam kilka kół czekając na resztę zastępu, wyłaniającą się z lasu.  Kilkukrotnie koń zarzucił zadem, pokazując w ten sposób, że dla niego zwycięstwo też  jest słodkim nektarem, którym się upaja. W końcu zatrzymałyśmy się, a uczucie idealnego połączenia zniknęło, pozostawiając po sobie cienką nić porozumienia - które gdyby nie mój wyjazd, stało by się najpiękniejszą nicią pod słońcem. 

 


  




Kategorie wpisów Użytkownika 'Finn':