Życie szkołą.
20.04.2010 22:08
Poezja, literatura / wiersze
Czasem myślę, że to już koniec, że osiągnęłam kres.
I nagle okazuje się, że coś jeszcze jest,
Że to trwa.
Jestem i czuję.
Szloch - głośny i ten zupełnie niemy,
Blizny na sercu,
Wypełniająca każdą szczelinę mnie pustka,
Władnąca myślami nostalgia...
To wszystko daje mi siłę,
Paradoksalnie zamiast zabijać jadem cierpienia,
Sprawia, że radzę sobie lepiej z życiem,
Pozwala zignorować trujące otoczenie,
Dostarcza powietrza do płuc.
Mimo wszelkich przeciwności istnieje radość.
Uczy żyć.
Ból i błędy - zadaniami do rozwiązania i zapisania wniosków w kajecie.
Najlepszymi nauczycielami - my sami,
Wszystko bez łatwości,
Lecz taryfa ulgowa nie wchodzi w grę...
22.04.2010 08:07
"Dobrze miec autostrady,ale smak nadają życiu dopiero ścieżki,którymi można od nich odbiegac "...
Najlepszymi nauczycielami - MY SAMI (jak piszesz) .Zgadzam się z tym :)