Masz uwagi lub propozycje dotyczące Pasjoneo? Prześlij je do nas.

Twoja sugestia
Pasje, Zainteresowania

<img src='http://www.pasjoneo.pl/_mem_images/21/2197/190209_195750.jpg'/>

Zaloguj się, aby zobaczyć dane Użytkownika 'kasiakwiatek'

Nie ma Cię jeszcze na Pasjoneo?
Załóż darmowe konto!


kasiakwiatek

Osoby o wspólnych pasjach i zainteresowaniach:

«« | «   | 1 | 2 | 3   | » | »»

28 listopad 2010

12.12.2010 00:05   Poezja, literatura / wiersze

Zawsze się o mnie troszczysz,
dajesz, co możesz dać,
robisz wszystko, co zechcę,
byleby o mnie dbać.

Wiem, że mocno kochasz,
że Ci na nas zależy,
że bojąc się mnie stracić,
zamknąłbyś jak królewnę w wieży.

Wiem, że życie byś oddał
(zrobiłabym to samo),
byleby od złego uchronić
osobę sercem wybraną.

Gdybyś za każdą moją łzę
miał dostać bogactwa świata,
wiem, że żyłbyś w biedzie,
bo mój płacz to dla Ciebie strata.

Jeśli ja dla Ciebie jak Ty dla mnie,
to nasza miłość nigdy nie zgaśnie.
Jeśli kochasz jak ja kocham,
to będą pisać o nas baśnie.



18 październik 2010

12.12.2010 00:00   Poezja, literatura / wiersze

Żródło w górach- nierówne tereny,
wzloty i upadki, pierwsze problemy.
Jednak bystre źródła wody
pokonują wszelkie przeszkody.
Siła uczucia narasta stale,
niesiona przez bystrej wody fale.
Potok zauroczenia przekształca się w rzekę,
a każde z nich zmienia się w kalekę.
Jedynie razem dalej popłyną,
tylko wspólnie do chmur się wzbiją.
I choć są już jednością,
i choć nazwiemy to miłością,
muszą stale walczyć z wodami,
by ich rejs nie pozostał marzeniami.
Każde złe słowo, każdy błąd
to rysa na szkle wiodąca na dno.
Zbyt głęboka, by ją wypełnić,
zbyt błaha, by w nich zwątpić.
Uczą się razem płynąć,
dopełniać się, by nie zginąć.
Woda uczucia się stabilizuje,
nieprzemyślane zachowania hamuje.
Największym dla nich sprawdzianem
będzie na ocean się wydostanie.
Już liczą tylko jedno na drugiego,
już nie ma brzegu bezpiecznego.
Otwarte wody i sprawdzian z miłości,
dbać o siebie i nie utonąć w wód nicości.
On dla niej statkiem i tratwą.
Ona wie, że chronić go warto.
Każde z nich wiosłem ich łodzi,
brak drugiego tylko zaszkodzi,
bo nie cofnie, naprzód nie popłynie,
a obracać się będzie jedynie.
Chcąc wypłynąć z uroku zatoki,
chcąc poznać miłości uroki,
wiedz, że to nie są spokojne wody:
w życiu często masz pod nogami kłody.
 



30 sierpnia 2010

30.08.2010 13:33   Poezja, literatura / wiersze

Rozszerzają się źrenice,
tętnice zwężają,
serce szybciej bije,
mięśnie się napinają.
Pot ścieka po czole
od ruchów szybkich.
Płuca szybciej pracują,
oddech staje się płytki.
Rozpalone całe ciało,
pobudzone wszystkie zmysły.
Krew szybciej krąży,
rozchylone usta wyschły.
Łóżko całe płonie,
gdy zakochani się kochają,
gdy pod osłoną nocy
ciał swych pożądają.



4 czerwca 2010

30.08.2010 13:30   Poezja, literatura / wiersze

Każda chwila spędzona przy Tobie to chwila radości.
Każda minuta bez Ciebie to minuta stracona.
Każda wspólna noc to noc pełna miłości,
a każdy samotny dzień jest najdłuższym.
Nie występuj w roli kata bez serca.
Nie skazuj mnie na wyrok,
jaki zwykł wymierzać morderca.
Nie pozbawiaj mnie szczęścia.
Jedyne co mam to Ty, a wszystko zarazem,
bo dla mnie jesteś całym światem.
Tak jak tlen niezbędnym do życia gazem,
tak ja do życia potrzebuję Ciebie.



4 lipca 2010

30.08.2010 13:26   Poezja, literatura / wiersze

Dziś samotnie usiadł na ławce,
patrząc w fale słodkiej wody.
Często tu siadał z ukochaną,
gdy był jeszcze bardzo młody.
Pełno wspomnieć wiązał z tym miejscem,
nie tylko te najpiękniejsze.
Tutaj rozwiązywali wspólnie problemy,
podejmowali decyzje ważniejsze.
Bezustannie mógł wymieniać,
co w niej tak bardzo kochał.
Mówiąc i myśląc o niej
cicho pod nosem szlochał.
Dziś nie potrafił zrozumieć,
dlaczego tak się stało.
Kiedyś pod osłoną nocy
wchodził w jej ciało.
Razem z nią spacerował
trzymając ją za dłonie.
Jak miał się pogodzić,
że już szczęścia koniec.
Serce mu pękło na miliony kawałków
niczym rozbite zwierciadło,
które przez nieuwagę
z hukiem na ziemię spadło.
Co wieczór zasypiając
o jej obecność się łudził.
Jednak stale samotnie
w wielkim łożu się budził.
Wcześnie rano czy późnym wieczorem
on siedzi na tej ławce jak cień:
niezauważony, stale mijany,
wspominając najmilszy życia dzień.
Ten, w którym ona się zjawiła,
a ich świat był jak malowany.
Co dzień rysowała uśmiech
na jego twarzy zakochanej.



3 lipca 2010

30.08.2010 13:18   Poezja, literatura / wiersze

... i dusząc ją patrzył,
jak osuwa się po ścianie.
Zadając jej ból
rzekł: "Żegnaj kochanie".
Ogień płonący w jej oczach zgasł
i już nigdy nie zapłonie.
Źrenice wypełniła gęsta mgła.
Tak wyglądał jej życia koniec.
Jej bystre oczy
już nic nie zobaczą,
nigdy się nie uśmiechną,
nigdy nie zapłaczą.
Niegdyś różowe lica
już na zawsze zbladły.
Niegdyś pyzate policzki
w bólu się zapadły.
Z jej ust już nie wypłyną
słowa melodyjnym głosem,
już cicho nie zachichocze
pod swoim zgrabnym nosem.
Z martwym wzrokiem,
otwartymi ustami
znajdzie miejsce na cmentarzu
między innymi grobami.



2 lipca 2010

30.08.2010 13:12   Poezja, literatura / wiersze

siadam czasem tyłem do okna,
by nie patrzeć przez nie na świat
pełen nienawiści. Na ludzi,
w których pełno jest wad.

Tak siedzę zwinięta w kłębek,
zanurzam się we własnych marzeniach
chcąc zawsze mieć siłę do ich realizacji,
pomimo swych obaw i zwątpienia.

Chciałabym czasem być jak cień,
istnieć tylko gdy świeci słońce.
Być jak kwiat białej róży:
niewinna, zdobiąca ostre kolce.

Łagodząc wszelki doskwierający ból,
być ochroną od całego zła.
Potrafić zawsze osłonić bliskich,
jak ziemię osłania mgła.

Wystarczy tylko się odwrócić,
wyjrzeć przez okno rzeczywistości,
by znów widzieć ten świat
we wszystkich odcieniach szarości.



27 lipca 2010

30.08.2010 13:07   Poezja, literatura / wiersze

Powiedz, jak mam Ci powiedzieć,
że kocham Cię nad życie.
Pokaż jak mam Ci pokazać,
że jesteś dla mnie od zła okryciem.

Jesteś moim sercem, moją duszą.
Dla Ciebie przejdę wszystkie mury,
bo zaledwie chwila spędzona bez Ciebie
jest cierpieniem większym niż najgorsze tortury.

Jesteś tym, którego się nie wstydzę,
jedynym jakiego pokochałam,
ostatnim w moim życiu,
pierwszym, któremu się oddałam.

Jak to jest, że tak cierpię,
nie widząc Cię kilka godzin,
a nie wiedząc, że istniejesz,
czekałam na Ciebie od swych narodzin.

Kiedy tylko Cię zobaczyłam tego dnia,
wiedziałam, że jesteśmy sobie pisani.
Zapamiętałam to pierwsze spotkanie,
choć byliśmy sobie nieznani.

Potem wiedziałam, że się myliłam,
myśląc, że jesteśmy za młodzi,
bo właśnie tak niepozornie
miłość po grób się rodzi.



19 czerwca 2010

19.06.2010 10:10   Poezja, literatura / wiersze

Najtrudniej pozbyć się niechcianego,
Najłatwiej zranić ukochanego,
  
Stało się...
Z tej najważniejszej,
z wielu jedynej przez Twe serce wybrana
zostałam tylko jedną z wielu,
czując jak bardzo przez Ciebie niechciana.
Lecz wciąż zapewniasz, że jestem w błędzie
... ,,najłatwiej zranić osobę, na której nam zależy" ...
Musisz mnie bardzo kochać,
wbijając codzień nóż w moje plecy.
Kiedy tylko mówisz, ile dla Ciebie znaczę
do oczu łzy mi napływają.
Dziwi mnie, że ich nie powstrzymujesz,
a tylko patrzysz jak miłość zatruwają. 



17 maja 2010

17.05.2010 21:54   Poezja, literatura / wiersze

Snem niespokojnym tej nocy spałam,
koszmarem z Tobą w głównej roli,
że to twór mej głowy wiedziałam,
jednak takie wydarzenie bardzo boli.
I choć wiem, żeś niezdolny do czynów,
jakie w nocy odczułam za dotkliwe,
to chyba jestem jednym z kretynów,
którzy uważają sny za prawdziwe.
Boję się, że są zapowiedzią przyszłości,
że nie dam rady zapobiec niczemu.
Chcę by to były lewe kości,
bym się nie stawiała przesądzonemu.
Mało że to byłby nasz koniec,
że nasza miłość by zwiędła,
ten makabryczny śmierci taniec
zabrałby więcej niż namiętność uprzędła.
Pokazałby kruchość życia i swą władzę
nad wszystkimi, na których Ci zależy.
Myślę, że ukarałby Cię zbyt srodze,
pozostaje mi tylko w snu spełnienie nie wierzyć.



14 kwietnia 2010

20.04.2010 20:35   Poezja, literatura / wiersze

Krzyczą, kiedy trzeba milczeć, 
zdradzają każdą tajemnicę.
I jak z otwartej księgi
można przeczytać każdą stronicę.

Nic ich nie zwiedzie,
nie są jak spisana kronika.
Nic z nich nie wymażesz,
przeszłość nigdy nie zanika.

Są wyobrażeniem niezwykłej harmonii.
Piękno ich tkwi w nierozłączności
dróg wiodących osobno na ziemi,
co jest obrazem codzienności.

Nieważne Twe gładkie lica,
nieistotna zmarszczka na twarzy.
Prawdę z niej i tak wyczytasz,
ilość dni przeżytych skojarzy.

Pokryta złotem oznacza przysięgę
przed Bogiem i ludźmi zawartą.
Jeden błąd jak grosz na szali
czyni obietnicę przez kogoś wypartą.

Są symbolem jego opatrzności.
A idąc cmentarzem i widząc ręce,
wiedz, że mogiłe mijasz kapłana,
pomódl się za niego w podzięce.

Gdy trzymają ostry sztylet
i są w kajdany zakute,
symbolizują ucieczkę ku zemście,
niszczą marzenia nocami snute.

Gdy zerwane z łańcuchów się splotą,
bez znaczenia w zamknięciu czy na wolności,
oznaczają wspólnotę i wierność
wobec ich życia do teraźniejszości.

Nie spodziewamy się, że tak wiele
z ręki człowieka wyczytamy.
Tak wiele tajemnic skrywają dłonie,
nad którymi tak rzadko dumamy.



27 marca 2010

28.03.2010 15:51   Poezja, literatura / wiersze

Zmieniłeś mnie kochanie, zmieniłeś diametralnie.
Podciąłeś skrzydła wolności.
Jednak to nie istotnie bo w zamian
pozoliłeś lecieć na skrzydłach miłości.
Nigdy nie dasz mnie skrzywdzić,
utwierdzasz stale w przekonaniu,
że życie z Tobą to utopia,
więź nie ulegająca rozerwaniu.
Musisz prowadzić mnie przez życie,
bo jeszcze nic o nim nie wiem.
Pragnę tylko byś był blisko,
ze mną przeżywał dzień za dniem.



22 marca 2010

22.03.2010 20:27   Poezja, literatura / wiersze

Trapi mnie uczucie niepewności,
które mi towarzyszy.
Może to oznaka mej próżności,
strach, że ktoś usłyszy.
Wiem... fakt, że coś kryję
ani trochę nie zachwyca.
Jednak wiedz, że do Ciebie wyję
jak wilk nocą do księżyca.
Moje życie bez Ciebie byłoby złudne
jak noc bez gwiazd, dzień bez słońca,
jak labirynt do przejścia trudne,
będę pełnić w nim rolę gońca.
Wiem jednak, że Cię odnajdę
choćby i na końcu świata.
O nić poproszę Ariadnę,
zgubiony czas to jedyna strata.
Stanie się ona nieistotna,
gdy już się spotkamy.
Nie będzie to chwila ulotna,
bo wiem, że się kochamy. 



21 marca 2010

21.03.2010 22:02   Poezja, literatura / wiersze

Brakowało mi czegoś w życiu,
było niekompletną układanką.
Tyś okazał się ostatnim puzzlem,
o którego nie było łatwo.
Pokazałeś mi świat,
nauczyłeś mnie żyć,
poprowadziłeś mnie drogą,
którą wspólnie chcemy iść.
To dzięki Tobie wiem
jak pływać, by nie utonąć.
Jesteś moją tratwą szczęścia,
przy Tobie chcę płonąć.
Bez Ciebie jak bez tlenu
nie potrafię oddychać.
Bez Ciebie jak bez nocy
nie potrafię zasypiać.
W łańcuchu mojego życia
jesteś najważniejszym ogniwem.
Bez Ciebie do niczego nie dojdę,
Tyś moim niezbędnym paliwem.

Więc dlaczego nie potrafię
po prostu powiedzieć "kocham"
tylko owijam w bawełnę,
i od siebie Cię odpycham. 



14 marca 2010

14.03.2010 18:12   Poezja, literatura / wiersze

Skąd te wszystkie kłopoty?
czyim podarkiem są? 
Kto daje czego nie chcemy?
  Kto odbiera czego łakniemy?

Jeśli każdy ma dostać
tyle, ile potrafi unieść
to drzemie we mnie ogromna siła,
o której nigdy nie śniłam.

Inni nie daliby rady
iść obciążeni takim ciężarem.
A ja? Nie martw się kochanie.
Jeśli upadnę, zaraz powstanę.

Moje życie to wyścig z czasem, bólem, krzykiem.
Zostawiam je za sobą w tyle.
Wygram pokonując wszystkie przeciwności.
Pytasz "jak?". Są różne sposobności.



«« | «   | 1 | 2 | 3   | » | »»

Kategorie wpisów Użytkownika 'kasiakwiatek':