Rozdziera mnie ból
Krew tryska
Ulgi nie daje mi nic
Patrzę w gwiazy
Potem w kamienny mur
Wtem mgła i szum
Porywa me ciało
Nieznany mi cień
Przebłyski ludzi stojących nade mną
Nóż, krew, igła i krew...
Patrzyłam w lampę i zobaczyłam cień
Gdy się zbudziłam ta ciemność wchłaniała mnie
Podłużne pudło ja zamknięta w nim
Wrzask z ziemi
Dziwięk ciężkich oddechów
Rwany strachem
Czarne pudło
Ja zamknięta w nim...
Rozdziera mnie ból...
wiem nie za dobrze mi wyszedł ten wiersz :/